Byli Żydzi, są Ukraińcy, czyli szykuje się powtórka historii.

W średniowieczu Żydzi przybywali na ziemie piastowskie, później polskie, uciekając przed prześladowaniami na zachodzie i południu Europy.

Aż do czasu napaści niemieckiej podczas II wojny światowej, jedni lepiej, drudzy gorzej funkcjonowali pośród polskiego narodu.

Z biegiem czasu pojawiały się konflikty, spory, coś co jest najnormalniejsze wśród grup różniących się od siebie.

Tak jak zdarzają nam się spory z sąsiadami, ba… w rodzinie.

Konflikty są nierozerwanie związane z funkcjonowaniem społeczeństwa, a różnice w jego obrębie tylko im sprzyjają.

Konkurentowi lepiej się wiedzie w handlowym biznesie. Pewnie nie dlatego, że jest lepszy w którymś z przydatnych w tym interesie aspektów, tylko dlatego, że jest Żydem.

Ktoś dostał posadę, na której nam zależy. Przecież nie dlatego, że jest lepszy. Żydzi to ustawili.

Tylu jest Żydów wśród lekarzy i dziennikarzy. Przecież nie dlatego, że nie mogli posiadać ziemi, więc szli w zawody inteligenckie.

Ładna dziewczyna woli innego? Dlaczego skoro to ja jestem dla niej wymarzony? Pewnie dlatego, że jest…

Żyd to pretekst.

Dająca się określić różnica to pretekst.

Mniejszość narodowa to tylko jedna z opcji.

Ten jest z bogatej rodziny, tamtego profesor faworyzuje, ta śpi z szefem, ten zaś… coś tam jeszcze.

Tylko że Polak Polakowi nie powie: „Wypier… do swojego kraju”.

Żydzi mieli swoją reprezentację w parlamencie II Rzeczypospolitej.

Nikt, mający jakikolwiek szerszy wpływ na opinię publiczną nie namawiał do pogromów.

Prawo i znaczna część społeczeństwa polskiego stawały w ich obronie.

Antysemityzm był, jak w całej Europie. Znajmy jednak proporcje, gdyż polskiego Dreyfusa ani ustaw norymberskich jednak nie mieliśmy.

Mieliśmy za to największą w Europie diasporę żydowską.

W tej sytuacji nie mogło być możliwe, by Polaków jako ogół ktoś mógł uważać za antysemitów.

Tymczasem taką właśnie opinią się „cieszymy”.

W 2022 r. Polska zrobiła coś, czego się nie robi.

Gdy wybucha wojna, sąsiednie kraje zamykają granice, by uniemożliwić niekontrolowany napływ uciekinierów.

Polska je otworzyła.

Nadano przybyszom szereg praw, niektórych takich, jakich nie mają jej właśni obywatele.

Polska straciła jednolitość narodowościową i konflikty na tym tle były kwestią czasu.

Postawa prezydenta Ukrainy wszystko przyśpieszyła i antyukraińskie incydenty będą się nasilać.

To po prosu natura ludzka.

Źródło osobistych niepowodzeń, zwykłą zazdrość, łatwo przerzucić na innych, a w zróżnicowanym narodowościowo społeczeństwie nietrudno znaleźć obiekt pretensji, co niektórzy politycy skwapliwie wykorzystują.

Będziemy mieli powtórkę z żydowskiej historii.

Bezprecedensowy gest w stronę Ukraińców, który po 24 lutym 2022 r. uczynili Polacy, zaowocuje w ostatecznym rachunku w świecie opinią, iż szowinizm, rasizm itp. to nadal część polskiej natury i tak, jak nienawidziliśmy Żydów, nienawidzimy Ukraińców.

Cieszą się opiniotwórcze s…syny ze skrajnych lewej i prawej.

Mają czym się pożywić.

ps.

Ludzie, którzy kopali ukraińskiego chłopaka leżącego na ziemi, powinni otrzymać zarzut usiłowania morderstwa.

Nie pobicie z takim czy innym doprecyzowaniem skutków.

Jeśli kopiesz w głowę leżącego człowieka, chcesz go zabić.

Z drugiej strony, z zastrzeżeniem, iż nie ma porównania między sprawami, ręce opadają, gdy słyszymy głosy, iż ukraińskiego „turystę” po wjeździe nad Morskie Oko potraktowano zbyt surowo.

Gość w domu nie może narzucać zasad. Musi się dostosować, albo wrócić do swojego domu.

Zwłaszcza, jeśli ten dom walczy o przetrwanie, a on jest w wieku poborowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *