Onet zapomniał…

…opisując sytuację na plaży na Hawajach, przez przypadek zapewne zapomniał wspomnieć, iż „kandydat do Kongresu” startuje z tej dobrej partii, nie tej złej.

Pewnie gdyby był od Republikanów też by o tym nie wspomniano.

Ups! Ciekawe korzenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *